Stopka to zakończenie osady - fragment kolby, który bezpośrednio przylega do ramienia podczas strzału. Dla wielu myśliwych to detal, na który nie zwracają uwagi. A jednak to właśnie stopka decyduje o tym, jak broń "siedzi" w ramieniu, jak przenosi odrzut i jak stabilnie się z niej strzela.
Warto przyjrzeć się stopkom naszych strzelb z większą uwagą - bo to element, który wpływa na komfort i celność każdego strzału.
Skąd się wzięła stopka
Stopka pojawiła się w ręcznej broni palnej dopiero wtedy, gdy zaczęto odchodzić od hakownic i muszkietów i stosować broń lżejszą - taką, której odrzut podczas strzału przyjmował w całości strzelec.
Wcześniej odrzut był niwelowany masą bardzo ciężkiej broni albo przenoszony na umocnienia stanowisk strzeleckich specjalnym hakiem oporowym wychodzącym z lufy. Dało się więc prowadzić ogień wyłącznie z otworów strzelniczych murów obronnych, okien czy umocnień fortec.
Koniec XVII wieku zaczął kształtować zakończenie kolby w formie, która - z pewnymi modyfikacjami - przetrwała do dzisiaj. Początkowo stosowano bardzo solidne okucia kolb z listwami wzmacniającymi, wychodzącymi aż na grzbiet kolby. Wykonywano je w całości z metalu - przeważnie ze stali lub mosiądzu - o różnych kształtach i wyprofilowaniach.
Ich rola polegała przede wszystkim na zabezpieczeniu kolby przed uszkodzeniem podczas nabijania, które w owym czasie odbywało się od wylotu. Należało wówczas oprzeć kolbę o ziemię, trawę czy podłoże skaliste i mocno przybić stemplem ładunek w lufie. Łatwo sobie wyobrazić, na jakie uszkodzenia mogła być narażona stopka.
Kolby broni jednostrzałowej, odprzodowej używano także do uderzania w walce, dobijania zwierza. W historii rozwoju broni palnej był to okres bardzo burzliwy - nie koncentrowano się wyłącznie na polowaniu, ale przede wszystkim na celach militarnych. Bezpardonowa wojna i jej wymogi dyktowały ewolucję formy stopki aż do lat międzywojennych XX wieku.
Róg bawołu, bakelit i guma
Pod koniec XIX wieku do użycia wchodzą stopki wykonane z rogu bawolego - wówczas bardzo popularnego surowca, zastępującego tworzywa sztuczne, wynalezione znacznie później. Róg bawoli sprowadzano masowo z Indii i wytwarzano z niego m.in. oprawki okularów, grzebienie, spinki do włosów.
Róg dał się formować i tłoczyć na gorąco w przepiękne wzory. Niektóre stopki rogowe tamtych czasów zachwycają finezją wykonania, której na próżno szukać w dzisiejszych strzelbach.
Wraz z wynalezieniem bakelitu zaczęto masowo wytwarzać stopki czarne jak smoła i eleganckie - jednak kruche i nie tak odporne na uderzenia jak rogowe, ale za to bardzo tanie. Był to pierwszy symptom upowszechniania się tandety w konstrukcji zdolnej przetrwać nawet kilkaset lat przy właściwej eksploatacji.
Bakelit po latach ulega rozpadowi, staje się kruchy i pęka. Pojawiła się argumentacja, że taki element można zawsze wymienić - i natychmiast zaczęto wprowadzać do budowy broni myśliwskiej gumę, plastik, lakiery, lekkie stopy, odlewane obrazki zamiast grawerunków. Chociaż wynalazki te nazywano "technologią kosmiczną", to bezkrytyczne wykorzystywanie ich w konstrukcjach broni myśliwskiej prowadzi do tego samego co podboje kosmosu - czyli donikąd.
Ale to wyłącznie moja opinia i nikt nie musi się nią przejmować.
Gumowy amortyzator - wynalazek epokowy
Wraz z wynalezieniem kauczuku pojawił się gumowy amortyzator odrzutu. Trzeba przyznać, że był to wynalazek niemal epokowy w dziedzinie strzelectwa myśliwsko-sportowego.
Dobry amortyzator osłabia dynamiczny odrzut broni i sprawia, że intensywne strzelanie z broni o sporym ładunku może być przyjemne - nawet dla strzelców drobniejszej postury czy dla kobiet.
Najważniejszą jednak zaletą gumowej stopki jest to, że idealnie stabilizuje broń w tzw. dołku strzeleckim. Chodzi tu zwłaszcza o precyzyjne sztucery myśliwskie o małej wadze, używane do polowań z podchodu czy podjazdu.
Wysoka (gruba) stopka "siedzi" doskonale, ściskana bokami przez zakończenia mięśnia piersiowego i dwugłowego ramienia. To właśnie te boki - najczęściej powierzchnie ażurowo-kratkowane - odgrywają najważniejszą rolę w stabilizacji broni przy strzelaniu. Często stopki takie są bardzo twarde i niemal wcale nie uginają się pod naciskiem palca - ale ich rola nie polega na osłabianiu odrzutu, lecz na "trafianiu" w cel.
Stopka w klasycznej broni śrutowej
W klasycznej broni śrutowej do celów myśliwskich - przy idealnym składzie i wyważeniu broni - wystarcza cieniutka stopka z twardego drewna, np. czarnego hebanu lub tworzywa. Może też jej nie być wcale.
Nie należy to do rzadkości w broni najwyższej klasy, budowanej na indywidualne zamówienia - podobnie jak bączków do pasa nośnego, muszki czy nawet szyny celowniczej. Znawcy zagadnienia wychodzą z założenia, że takich strzelb nie stawia się w kącie obok miotły czy szpadla, lecz trzyma się w rękach albo w specjalnej kasetce wysłanej aksamitem.
Spotykamy także gumowe stopki ze specjalnymi twardymi wstawkami, żeby można było je szybko umieścić przy ramieniu w czasie składania się do strzału. Zaleca się je np. w broni stosowanej do polowań pędzonych, która posiada duży odrzut.
Kąt stopki - rzecz kluczowa
Istnieje cała gama wynalazków będących jednocześnie dziwacznymi zakończeniami osady. Są to otwierane magazynki na zapasową amunicję, przybory do czyszczenia broni, zestawy z wkładkami o różnej grubości, pozwalające osadę wydłużyć lub skrócić zależnie od pory roku. Możemy wyobrazić sobie też takie z kompasem i przybornikiem do szycia czy łowienia ryb.
Jednakże udziwnianie stopki nie służy niczemu. O wiele ważniejsze jest, aby decydująco wpływała na długość osady oraz na jej składność.
Do błyskawicznego strzelania intuicyjnego, czyli z przyrzutu, najlepsza pozostanie twarda i śliska stopka o idealnie dobranych parametrach osadzenia na kolbie. Chodzi tu o kąt względem linii celowania i jednocześnie grzbietu osady.
Nie powinien on być nigdy mniejszy niż 90 stopni między płaszczyzną przycięcia osady, do której mocujemy stopkę, a linią grzbietu osady, do której przykładamy policzek w momencie celowania. Przy stopkach łukowatych pomiaru dokonujemy, uśredniając krzywiznę.
Osada o kącie za małym "wskakuje" za wysoko, uderzając w kość policzkową. Natomiast przy zbyt dużym kącie "zacina się" zbyt nisko w dołku strzeleckim i strzały bywają górowane.
Dobór stopki do budowy ciała
Stopka łukowata lepiej "leży" strzelcowi szczupłej budowy, płaska zaś lepsza jest dla pana mocnej postury. Zbyt ciężka stopka powoduje destabilizację broni i może w ogóle uniemożliwić celne strzelanie.
Wynika z tego wyraźnie, że szukając rozwiązania dla siebie, zawsze musimy pójść na pewien kompromis. Nie ma bowiem uniwersalnych rozwiązań.
Godne polecenia są także skórzane trzewiki zakładane na stopkę w okresie letnim. Wydłużają minimalnie osadę i zapobiegają jej skaleczeniom oraz zadrapaniom w czasie polowania w wysokich trawach i szuwarach.
Stopka jako wskaźnik stanu broni
Nabywając używaną broń, oglądamy w pierwszej kolejności stopkę - żeby przekonać się, w jakim stanie była cała jednostka.
Jeżeli stopka jest połamana, zdarta jak podeszwa od starego buta, to odradzam zakup takiej jednostki - gdyż stan pozostałych jej części będzie podobny.
Stopka to element, który mówi o broni więcej, niż mogłoby się wydawać. Warto przyjrzeć się jej z uwagą - zarówno przy zakupie, jak i przy codziennym użytkowaniu.